Można znieść niemal każdą okoliczność, jeśli ma się dla niej wystarczający powód – co zaobserwowano w warunkach nieporównanie bardziej skrajnych niż te, które przynosi zwykłe życie.
Wellbeing duchowy to twoja relacja z sensem, celem i wartościami – poczucie związku z czymś większym niż bieżąca codzienność. Jako wymiar istnieje niezależnie od wiary religijnej, choć może ją obejmować. Chodzi w nim o spójność między wartościami, do których człowiek się przyznaje, a życiem, które faktycznie prowadzi. Ze wszystkich ośmiu wymiarów ten jest najbardziej osobisty i dla wielu ludzi najciszej zaniedbywany.
„Wiedza o tym, po co coś robisz – w pracy, w relacjach, w zwyczajnej tkance tygodnia – zmienia i to, jak długo jesteś w stanie to ciągnąć, i to, ile siebie w to wkładasz.”
Wymiar duchowy jest omijany najczęściej ze wszystkich: przez osoby świeckie, bo samo słowo pachnie religią; przez osoby wierzące, bo to, co ten wymiar naprawdę mierzy, wykracza daleko poza pojedynczą tradycję. Badania zajmują się tu konkretnym konstruktem: tym, na ile człowiek doświadcza swojego życia jako sensownego, związanego z czymś poza własnym bieżącym interesem i ukierunkowanego na wartości, które wytrzymują presję. To zmienna mierzalna, o udokumentowanych skutkach zdrowotnych, i działa całkowicie niezależnie od przekonań religijnych.
Badanie Patricka Hilla i Nicholasa Turiano z 2014 roku, opublikowane w Psychological Science, objęło 6163 dorosłych i trwało 14 lat. Wykazało, że osoby z silnym poczuciem celu w życiu miały o 15% niższe ryzyko przedwczesnej śmierci w okresie obserwacji – niezależnie od wieku, wykształcenia, kondycji emocjonalnej i innych zmiennych zdrowotnych. Powiązana analiza pokazała, że osoby z najniższej ćwiartki wyników poczucia celu miały ponad dwukrotnie wyższe ryzyko zgonu niż te z ćwiartki najwyższej. Proponowany mechanizm obejmuje regulację reakcji stresowych, zachowania prozdrowotne i zaangażowanie społeczne: ludzie z poczuciem celu lepiej o siebie dbają i utrzymują silniejsze więzi, bo jedno i drugie służy czemuś, co wykracza poza bieżącą chwilę.
Model dobrostanu psychicznego Carol Ryff, budowany przez dekady badań empirycznych, wskazuje poczucie celu w życiu jako jeden z sześciu podstawowych wymiarów ludzkiego rozkwitu. Spośród nich to właśnie cel wykazuje jedne z najmocniejszych związków ze zdrowiem: zapowiada niższą zapadalność na chorobę Alzheimera, mniejsze ryzyko udaru, lepszy sen i większą odporność na przeciwności. Kliniczna obserwacja Viktora Frankla, poczyniona w nazistowskich obozach koncentracyjnych – w warunkach, których powtórzenia nie dopuściłaby żadna komisja etyczna – brzmiała: to zdolność odnajdywania sensu w cierpieniu decydowała przede wszystkim o tym, kto przetrwa. Potem przyszły dekady badań sprawdzających tę samą hipotezę w warunkach nieporównanie spokojniejszych. Wniosek się obronił.
Wellbeing duchowy mierzy się w poważnych badaniach psychologicznych co najmniej od lat osiemdziesiątych, kiedy Carol Ryff zaczęła pracować nad narzędziem, które stało się jednym z najczęściej używanych w tej dziedzinie. Ten konstrukt mierzy kierunek: na ile życie człowieka jest spójne, ma cel i daje poczucie wkładu w coś, co przetrwa dłużej niż chwila. Te cechy nie pojawiają się same – buduje się je, przygląda się im, a czasem buduje od nowa.
Modlitwa może służyć wellbeingowi duchowemu, ale to nie to samo. Wiara w Boga koreluje z częścią jego efektów, choć nie jest do nich konieczna. Medytacja uruchamia niektóre jego mechanizmy, ale ich nie wyczerpuje. W literaturze badawczej wellbeing duchowy jest konstruktem funkcjonalnym, dotyczącym nadawania sensu: na ile człowiek doświadcza swojego życia jako ukierunkowanego, jako mającego znaczenie wykraczające poza doraźną przyjemność czy dyskomfort, i jako związanego z wartościami, które odczuwa naprawdę jako własne. Ze wszystkich ośmiu wymiarów ten najbardziej opiera się rozwiązaniu przez jakikolwiek produkt i najlepiej odpowiada na wytrwałą refleksję.
Wkładem Frankla była obserwacja, że nadawanie sensu to zdolność wyłącznie ludzka: umiejętność wyboru własnej odpowiedzi na sytuację nawet wtedy, gdy samej sytuacji wybrać się nie da. Współczesne badania patrzą na ten sam mechanizm mniej patetycznie: poczucie celu w zwyczajnym zakresie dorosłego życia – w pracy, w relacjach, w tym, jak ludzie opowiadają własną historię – wykazuje mocne związki ze zdrowiem i wellbeingiem, niezależnie od zamożności, statusu i okoliczności. Argument Frankla, obrany z filozofii, brzmi po prostu tak: sens jest zasobem, a brak zasobu zawsze coś kosztuje. Od innych zasobów odróżnia go to, że nie da się go znaleźć ani dostać. Sens trzeba zbudować, a budowanie jest zawsze osobiste.
Rytuał – powtarzalny, świadomy, naładowany odczuwalnym znaczeniem – jest jednym z podstawowych mechanizmów, którymi ludzie wytwarzają doświadczenie ciągłości i sensu w czasie. Badania Michaela Nortona i Franceski Gino wykazały, że osoby praktykujące rytuały przed ważnymi wydarzeniami i po nich zgłaszały większe poczucie kontroli i mniejszy żal – nawet wtedy, gdy rytuały były przez nie samodzielnie wymyślone i nie miały żadnego kulturowego ciężaru. Rytuał musi być tylko konsekwentny, zamierzony i osobiście znaczący; jego religijne czy kulturowe pochodzenie nie ma tu znaczenia. Poranne rytmy, cotygodniowe praktyki, sezonowe znaczniki – to nie są drobiazgi na marginesie. To architektura, dzięki której zwyczajne życie nabiera faktury sensu.
„Rytuał wymaga tylko jednego: żeby robić go ze świadomością, po co się go robi. Cała reszta jest opcjonalna.”
Żadne z nich nie wymaga praktyki religijnej, poduszki do medytacji ani nadzwyczajnej odporności na dyskomfort egzystencjalny. Potrzebna jest tylko gotowość, żeby poświęcić trochę czasu pytaniom, na które większość dorosłych jest zbyt zajęta.
Masz za sobą jeden wymiar. Pozostałe siedem rośnie na tym samym drzewie. Krótka, spokojna samoocena podpowie, którym zająć się dalej, a wynik trafi na twoją skrzynkę.
Wypełnij quizPięć tytułów, do których wracamy. Jeśli kupisz przez te linki, dostaniemy niewielką prowizję.
Hill & Turiano, Psychological Science, 2014 · link · Ryff, Social Indicators Research, 1995 · link · Frankl, Man’s Search for Meaning, 1946 · Ryff & Singer, Psychological Inquiry, 1998 · link · Norton & Gino, J. Experimental Psychology: General, 2014 · link · Steger et al., J. Counseling Psychology, 2006 · link